I co on mu zrobił? - pomyślałem.
Nie miałem zamiaru tego tak zostawić, więc skręciłem w małą uliczkę. Po chwili zobaczyłem tego kota, który przemienił się w człowieka, konkretnie w dziewczynę! Szybko i zgrabnie w postaci wilka wspiąłem się na dach. Stanąłem obok dziewczyny. Ona spojrzała na mnie. Znów zmieniłem się w człowieka.
- Gonili cię? - zagadnąłem.
Zmęczona ucieczką dziewczyna kiwnęła tylko głową.
- Nie wiem jak to robią - ciągnąłem dalej - ale jakoś zawsze wiedzą, że to my.
- Ty też jesteś taki jak ja? - spytała dziewczyna.
Pokręciłem przecząco głową, po czym dodałem.
- W większości, ale nie całkowicie. Ja jestem wilkiem, a ty - jak mniemam kotem.
<Amaya?>
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz