Nie ukryję, ale dziewczyna lekko mnie zdezorientowała. Najpierw drży ze strachu, potem wrzeszczy, a teraz się przytula?! No to ja już nie wiem. Albo ona ma tak w naturze, a jak nie, to ja jestem chyba walnięty w łeb...
- Spokojnie - starałem się jakoś uspokoić dziewczynę - To pewnie jeden z nas.
Popatrzyłem na wilka przed nami. Było widać, że szykuje się do ataku. Odsunąłem dziewczynę od siebie.
- Uciekaj - zamieniłem się w wilka i zasłoniłem dziewczynę swoim ciałem.
Na moim pysku pojawił się mały uśmiech. Chciało mi się śmiać, ale jakoś się powstrzymałem. Zrobiłem krok do wilka i poczułem, jak mój ogon jest ściskany. Gdy popatrzyłem za siebie zauważyłem Nessie, która trzyma mój ogon z całych swoich sił.
- Ty też uciekaj! - krzyknęła na mnie - Hisashi, nie zostawię Cie tu na śmierć!
W jej drżącym głosie słyszałem strach. Czułem jak jej ciało drży.
- Mała... - wyszeptałem
- Nie mów tak na mnie! - wrzasnęła i pociągnęła mnie za ogon.
Jęknąłem cicho i jakoś wyrwałem ogon.
- Uciekaj! - posłałem jej groźne spojrzenie.
- Ty też! - ścisnęła pięści jak by miała mnie pobić.
Tak... Dziewczyna uszczęśliwiła mnie w jakiś sposób. Ale fakt, faktem rozkojarzyłem się w 100%. Wilk skoczył na mnie, pchając mnie na dziewczynę. Oboje uderzyliśmy w drzewo. Szybko stanąłem na cztery łapy i osłoniłem dziewczynę.
- Biegnij! - wywrzeszczałem i rzuciłem się na wilka.
<Nessie? U... grubo XD>
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz