piątek, 25 kwietnia 2014

Od Hisashi - CD Nessie

Popatrzyłem na nią obojętnym wzrokiem. Nie miałem nastroju do unoszenia się, śmiania czy płakania. To, że mnie oskarżyła..? Nie przejąłem się tym. Odwróciłem się do niej tyłem i popatrzyłem w niebo...
- Skoro to moja wina, to nie będę powodował, że bardziej błądzisz... - powiedziałem oschle.
Byłem pozbawiony jakichkolwiek uczuć. Mój nos był nadal cały we krwi. Mój węch irytował mnie, ale i tak wiedziałem, że nic nie mogłem zrobić.
Wiedziałem, że wszystko to moja wina. Gdybym jej nie wyciągnął na ten 'spacer' nie siedzielibyśmy tu.
- Mała... - wymamrotałem.
- Nie mów tak na mnie! - uniosła się przerywając mi.
Popatrzyłem na nią smutnym wzrokiem. Moje uszy oklapły, a ogon zaczął zamiatać kurz dookoła.
- Przepraszam... - zrobiłem krok w stronę lasu - Nie będę dalej Cię kłopotać, więc lepiej jak nasze drogi się rozejdą...
- HI-HIsashi... - usłyszałem wyszeptane moje imię.
- Żegnaj... Nessie - w tym samym czasie zniknąłem między drzewami.
To nie jest tak, że odszedłem od dziewczyny... Martwię się o nią, ale nie mogę nic zrobić. Ktoś nie ma ochoty na moje towarzystwo, nic nie szkodzi...

<Nessie? Pa pa?! :c >

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz