sobota, 19 kwietnia 2014

Od Seiki CD Luki

Ciągle myślałem o Luce. Nie chciałem by czuła się źle przez moje zachowanie. Pod wieczór, zacząłem się martwić.
- Coś musiało się jej stać- rzekłem do siebie.
Wybiegłem z chary i krzynąłem:
- Luka, gdzie jesteś!
Odpowiedział mi wiatr. Drzewa zaszumiały niespokojnie. Nagle poczułem jak coś wbija mi się w ramię. Odwróciłem się, widząc strzałkę ze środkiem usypiającym. Przedemną stała kobieta, dosyć ładna i bardzo umalowana. Uśmiechnęła się do mnie miło i uniosła pistolecik. Chiałem ją uderzyć, ale nagle spadłem na ziemię. Zasnąłem
***
Chciałem unieść rekę lecz poczułem coś twardego, a był to łańcuch zaczepiony o kajdany. Szarpnąłem się i nagle coś uderzyło mnie w kostkę.
- Leżeć, psie! - krzyknął mężczyzna przedemną.-
Usłyszeliśmy jak otwierają się drzwi i do środka wszedł mężczyzna.
- Obudził sie? - spytał strażnika.
- Tak. Ten szczeniak zapłaci za to co zrobił. Niech pan, panie burmistrzu do tego doprowadzi. To za brata. - rzekł facet, uderzył mnie z liścia i oluł. Po chwili wyszedł.
- Więc pewnie myślisz, dlaczego tu jesteś? Zaraz ci tłumaczę- rzekł i usiadł na krześle w kącie.- Zabiłeś brata mojego najlepszego przyjaciela. Miał on zostać mężem mojej córki. Ciekawi mnie dlaczego to zrobiłeś, ale pół biedy. Jego brat był palantem i cieszę się że umarł. Po za tym od kilku lat staramy się was wyplewić. Rozmnażacie się jak króliki, z każdym rokiem jest was więcej. Postanowiłem przekonać kilka osób, bardzo dobrych żołnierzy do bycia kłusownikami. Mam nadzieję, że skończą z tą zabwą " w kotka i myszkę". Jutro dokonamy publicznej egzekucji. Będziesz skrócony o głowę wraz z tą paskudą, którą schwytaliśmy. No nic, życzę miłej nocy - wstał i wyszedł.-
Luka... to ją schwytali, pomyślałem.

<Luka, teraz będzie akcja xd>


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz