Zawahałam się. Z jakiegoś powodu nie chciałam, żeby cokolwiek o mnie wiedział, nawet jeśli chodziło o tak mało istotną sprawę jak wiek.
- Nieważne. - odparłam w końcu wymijająco.
- Co złego się stanie, jeśli mi to powiesz? - padła odpowiedź.
- Właściwie to nic...
W duchu przyznałam mu rację.
- A więc, powiesz? - zapytał z uśmiechem.
- Szesnaście. A Ty...? - spytałam nieśmiało.
- Osiemnaście. Nie dziwię się, że jesteś młodsza.
- Bo co?
- Bo masz taki niski wzrost.
- Wcale nie...! - stwierdziłam oskarżycielskim tonem.
- Czyżby? - spojrzał na mnie z góry.
Nie odpowiedziałam, tylko popatrzyłam na niego ponurym wzrokiem. Starałam się ze wszystkich sił... nie zakochać w nim. Jak na razie dobrze mi szło. A tak przynajmniej sobie wmawiałam.
Wkrótce dotarliśmy do naszego obozowiska. Większość osób już wstała i przypatrywała się nam z zaciekawieniem. Postanowiłam natychmiast zniknąć za swoim namiotem bez żadnego wyjaśnienia, ale Hisashi przemówił, zanim zdążyłam mu uciec.
< Hisashi? ^^ >
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz