Nienawidzę ludzi....a czemu ? bo są oszustami i próbują się podlizać dosłownie każdemu.Kiedy byłam mała i dokuczali mi w szkole.Przychodzili nauczyciele i krzyczeli na nich tylko po to żeby moja rodzina lepiej na nich patrzyła.Ale co to dawało mi ? jedynie cierpiałam.Zawsze trzymałam się na poboczu tak samo tutaj.Podczas pełni wyrastają mi uszy i ogon za to przez resztę czasu wyglądam normalnie.No prawie gdyby nie to że mogę zmienić się w lisa o dziesięciu ogonach.Jak zwykle podczas zachodu księżyca ruszyłam nad jezioro i siadając na gałęzi w postaci lisa czuwałam.Zauważyłam że ktoś nadchodzi więc kiedy osoba była blisko zeskoczyłam prosto pod nogi.
-Co tutaj robisz ?- warknęłam.
<?>
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz