niedziela, 20 kwietnia 2014

Od Seiki CD Luki

Ledwie uniknąłem lecącego konara, a już mogłem czuć się zagrożony. Luki rzuciła się na mnie. Miała oczy nabiegłe krwią, a na jej twarzy zaczęłypojawiac się sińce.
- Hej Luka, może nie tak ostrooo... - zażartowałem,lecz w ogóle się nie śmiałem, gdy przytrzymała mnie rękami.
Nagle przewróciłem się na bok, a dziewczyna znalazła się podemną. Kurde, co jej zrobili. W ostatniej chwili, ujrzałem na jej policzku, małą dziurkę po igle. Myśl, Seiki, myśl. Przecież to nie bajka, nie wybudzi się jak ją pocałuję. Cóż zawsze warto spróbować. Nachyliłem się nad nią i, za nim zadała cios, zacząłem całować. Po chwili przestała się "opierać" i przyłożyła mi rękę do policzka. Chyba zrozumiałem co i jak. Efekty uboczne tego dziwnego eksperymentu, objawiały się przez gniew. Gdy była zła, jej forma człowiecza mieszała się się z lisią postacią.
- Jest już dobrze?- spytałem, odgarniając jej włosy z czoła.-
<Luka? Jakaś średnia ta moja opowieść :/ Meow xd>


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz