Było już po 12 wiec z nudów sięgnęłam po pierwszy lepszy przepis i zaczęłam robić babeczki na różne sposoby, nawet nie jestem pewna czy mi wyszły, ale szczerze powiem pachniały bosko.
- Co ty tam robisz ? -usłyszałam zaspany głos Seiki.
- Aa ee nic.
Wyglądałam okropnie, cala w mące i jeszcze ten różowy fartuch, jak lalka barbie z serii "Kucharki" ...
- Do twarzy ci w fartuchu - zaśmiał się.
- Haha bardzo śmieszne ! Za karę nic nie dostaniesz !
- co ?! Ale jak to ?! Przecież to był komplement !
- JASNE
- Nigdy nie byłem w stanie zrozumieć dziewczyn..
- Lepiej dla ciebie .
Wyciągnęłam to co wyszło, ee nie jestem z tego zadowolona, rozwaliło się !
- Top chef widzę . - uśmiechnął się
Po patrzyłam na niego wzrokiem " Ja cię chyba zabije, jak mogłeś to powiedzieć idioto !".
Po chwili dostał patelnią w łeb.
- Za co to ?!
- Za top chefa !
- Zginiesz !
I Zaczęła się tym razem wojna na poduszki, tzn on miał poduszkę nawet nie wiem skąd on ją wytrzasnął.
- Planujesz zabić mnie poduszką?
- Ee, tak !
- Oryginalne .
Po 5 minutach chybił i trafił poduszką w .. blachę...z...babeczkami.
- Teraz to ty Zginiesz - mruknęłam zrezygnowana i jednocześnie wściekła.
< I co ty robisz! :0 Seiki >
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz