Nienawidzę go nienawidzę nienawidzę nienawidzę i jeszcze raz nienawidzę.
- Wracając do tamtego tematu, nawet jeżeli jesteś starszy to powinieneś się słuchać mnie - uśmiechnęłam się.
- Jeszcze czego - zaśmiał się.
- Idiota - prychnęłam.
- Chciałaś powiedzieć kochany idiota ?
- Idiotyczny idiota..
Znów się zaśmiał.
- Ten idiota uratował ci życie.
Zauważyłam że przekraczamy granice w mówieniu cały czas "idiota" ale nie ważne, to tylko szczegół.
- I mam ci teraz się pokłonić?- zapytałam
- Nie koniecznie to miałem na myśli - mrugnął do mnie.
- No czy ja wieeem - wyszczerzyłam się w uśmiechu a po chwili pocałowałam go.
- Robimy to nielegalnie - powiedział kładąc się na trawie.
- Mówi się trudno - zrobiłam to samo.
- Źle będzie jak nas znajdą
- Oj przestań się nimi przejmować, patrz tu, masz mnie a ja ciebie i nic nie jest nam w stanie tego odebrać.
- Jaasne - powiedział z sarkazmem śmiejąc się.
- Nienawidzę cię- odwróciłam się w drugą stronę.
- Przecież żartowałem - znów się śmiał.
- NO BARDZO ŚMIESZNE - odpowiedziałam rzucając się na niego tak ze była mała dziecięca bitwa... którą do cholery FARTEM powtarzam FARTEM on wygrał.
- Oszukiwałeś ! - prychnęłam.
- Teraz spróbuj się wydostać- powiedział z "bananem" na twarzy i trzymał mnie mocno.
- Nawet wiem już jak .. - nachyliłam się i po raz kolejny go pocałowałam a on po tym rozluźnił się co pomogło mi teraz go perfekcyjnie złapać, wiec teraz to ja...
- Ha! Wygrałam !
< TADA XD Seiki >
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz