- Uważaj - mruknąłem.
- Przepraszam ...
Nagle usłyszałem za rogiem psy myśliwskie, skoro są psy to tez...
- Chodź - pociągnąłem dziewczynę w pobliski zaułek.
- Coo ? Puść mnie !
- Ciszej może ?!
Co ona myślała, że ja jestem jakim seryjnym mordercą? Fakt faktem wyglądam na takiego ale no sorry, nie w tym wcieleniu.
Nagle trochę dalej od nas przeszli myśliwi a ja popatrzyłem się na nią znacząco.
- Aa Hehe dziękuję.
- Spoko - powiedziałem i Ruszyłem w swoją stronę.
- Zaraz , gdzie idziesz ?
- A co ? Nie potrzebuje towarzysza, dam se rade . Ty lepiej uważaj.
< wybacz ze krótkie xd Enomoto >
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz