czwartek, 17 kwietnia 2014

Od Amayi CD Len

Pokiwałam głową. Zdziwiłam się widząc kogoś takiego jak ja (oczywiście chłopak był wilkiem a ja kotką). Uklęknęła i zaczęłam płakać, od tak. Chłopak zdziwił się ale nie śmiał zapytać co mi jest.
- Dlaczego chcą nas zabić? - spytałam. Od płaczu dostała czkawki.
- Nie wiem. Możliwe, że nie tolerują "odmieńców".
- Jeżeli zejdę to mnie złapią i będą się nademną znęcać.- zapłakałam.
- To znaczy, że chcesz tu siedzieć do wieczności?
Nie odpowiedziałam. Wytarłam bandażem oczy i wstałam. Nagle usłyszeliśmy dźwięk otwierających się drzwi. W dachu powstała kwadratowa dziura, z której wysunęła się głowa.
- O są nawet dwa. Dwa dziwolągi! - krzyknął policjant.
Wyszedł blachę i stanął między nami. Momentalnie za nim wyskoczyło jeszcze dwóch strażników. Nie minęła chwila a ja i chłopak staliśmy się zwierzętami. Policjanci rzucili się na nas. Mimo iż zrobiłam unik, jeden dosięgnął mego ogona. Pociągnął mnie brutalnie w góręe. Co mogłam zrobić? Przecueż jestem tylko kotem.
< Len, co zrobisz?>


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz