Nagle dostałam ataku wizji, widziałam to co w tym momencie przeżywa Seiki. Szybko ruszyłam w stronę tego miejsca. Gdy doszłam zobaczyłam faceta nadal trzymającego broń przy chłopaku i jakiegoś bezdomnego który jakby był zadowolony ze zwrotu sytuacji. Natychmiast Podeszłam w ciele lisa do policjanta który osunął się na ziemię z bólu który mu zaczęłam zadawać wzrokiem, bezdomny juz uciekł. Ale na nieszczęście policjant gdy podchodziłam do Seiki wraz z ostatnim tchnieniem zdążył wbić mi mały sztylet w żebra, Cholera. Spokojnie dam rade, zmieniłam się z powrotem w człowieka i zanioslam a raczej przywlokłam chłopaka do mojego domu niedaleko lasu (tak do domu, niektórzy z watahy żyją jak ludzie) tam go opatrzyłam i położyłam w sypialni do łóżka. Po jakiś 4 godzinach wreszcie się obudził.
- G-Gdzie jestem ?!
- Idiota - zaśmiałam się.
Nadal nie wyciągnęłam tego noża z żeber, za bardzo bolało .. bo bolało jak Cholera.
- Zrobiłaś sobie coś ?
- Nie ? - Zasłoniłam nóż .
- Przecież widzę - lekko probowal wstać.
- Ty głupku leż, ja sobie poradzę ..
< Muhahahaha xd Seiki >
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz