- Luka - powiedziałam gdy skończyłam jeść - Aa eee i dziękuję - dodałam po chwili.
- Nie ma za co.
Seiki dziwnie mi się przypatrywał, ale co dziwniejsze jakoś mi to nie przeszkadzało. Po chwili znów usłyszeliśmy te głosy, psy myśliwskie goniące w naszą stronę ze zgrają uzbrojonych ludzi.
- Chodź - pociągnął mnie za rękę w głąb lasu do jakieś jaskini.
- Jesteś pewny ze tu nas nie znajdą ? - zapytałam nie pewna.
- Ciii ..
Byli blisko, niebezpiecznie blisko. Choć miałam obawy ze zaraz wejdą i nas złapią to czułam się nie zagrożona, jakby ktoś czuwał. Wiem gadam bez sensu..
- Poszli sobie - mruknął.
Wyszliśmy. On zaczął iść w stronę lasu .
- Gdzie idziesz ? - wyrwało mi się, powinnam kiedyś ugryźć się w język .
< Seiki >
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz